czwartek, 9 kwietnia 2020

Wielka Brytania walczy z koronawirusem

Sytuacja związana z pandemią koronawirusa nadal jest bardzo trudna. Ludzie z całego świata nie szczędzą środków na walkę z tym zagrożeniem. Jak wygląda zaangażowanie brytyjskiej rodziny królewskiej w te działania? 


Królowa przemówiła do swoich poddanych 


W niedzielę o 21.00 polskiego czasu, królowa Elżbieta II po raz piąty w historii zwróciła się do swoich poddanych w telewizyjnym przemówieniu. Oczywiście raz w roku, w święta Bożego Narodzenia, monarchini ma zwyczaj przemawiać do narodu, ale poza tym niezwykle rzadko korzysta z takiej możliwości. W obliczu pandemii koronawirusa postanowiła to zrobić. Jej słowom przysłuchiwało się na żywo ponad 20 milionów osób, czyli całkiem sporo, jak na brytyjskie warunki. 



Królowa podziękowała pracownikom ochrony zdrowia, poprosiła swoich poddanych o zjednoczenie oraz wyraziła głęboką wiarę w to, że dzisiejsi mieszkańcy Wielkiej Brytanii i krajów Wspólnoty Narodów są równie silni jak ich przodkowie, np. w czasie wojny.


Boris Johnson trafił na intensywną terapię


Sytuacja związana z koronawirusem jest w Wielkiej Brytanii dosyć ciężka. Ze sporymi problemami zdrowotnymi zmaga się szef tamtejszego rządu. W chwili, w której królowa przemawiała do narodu, Boris Johnson trafił do szpitala, a dzień późnej, w związku z pogarszającym się stanem zdrowia, został przyjęty na oddział intensywnej terapii. Jego tymczasowym zastępcą został minister spraw zagranicznych, Dominic Raab. 



Słowa wsparcia dla premiera płyną ze wszystkich stron. Swoje wiadomości wysłali do niego również członkowie rodziny królewskiej.




Rodzina królewska dziękuje 


Cały świat jest pod wielkim wrażeniem zaangażowania pracowników ochrony zdrowia w walkę z koronawirusem. Wielka Brytania nie jest tu wyjątkiem. Do akcji z oklaskami dla NHS przyłączyła się też rodzina królewska. 

Przy okazji mogliśmy wszyscy zobaczyć, jak bardzo urósł mały Louis. 



Z kolei William i Kate uczestniczyli wczoraj w wideorozmowie z dziećmi i nauczycielami ze szkołCasterton Primary Academy, która współpracuje z organizacją Place2Be. Para chciała w ten sposób podziękować nauczycielom i innym pracownikom resortu edukacji za ich ciężką pracę. 




Książę Karol jest już zdrowy


Wszystko wskazuje na to, że książę Karol jest już zdrowy. Z tego co rozumiem, w Wielkiej Brytanii osoba zakażona musi izolować się przez 7 dni. Jeśli po tym okresie wszystko jest w porządku, uznaje się ją za zdrową. Przyznaję, że nie do końca pojmuję, jak działa ten system. Może ktoś z was lepiej go rozumie?

W każdym razie książę Karol swoją izolację zakończył pomyślnie, ale, jak sam przyznał, nadal zapobiegawczo i zgodnie z zaleceniami unika kontaktu z innymi ludźmi. Razem z księżną Camillą przebywa aktualnie w odosobnieniu. 

Dzisiaj para obchodzi 15 rocznicę swojego ślubu. Z tej okazji Clarence House udostępnił wczoraj ich wspólne zdjęcie z Birkhall. 




Ślub księżniczki Beatrice prawdopodobnie został przełożony


Nie doczekaliśmy się jeszcze oficjalnego ogłoszenia, że ślub księżniczki Beatrice został przełożony, ale jej matka, księżna Yorku, w swoim ostatnim wywiadzie przyznała, że nie odbędzie się on 29 maja. Wydaje się, że Sarah Ferguson jest dość wiarygodnym źródłem informacji w tej sprawie. 

Od jakiegoś czasu wiemy też, że teściowie księżniczki Eugenie są zakażeni koronawirusem. Z informacji mediów wynika, że stan ojca Jacka Brooksbanka jest dość poważny. Pozostaje nam życzyć im obojgu dużo zdrowia. 

Myślę, że wszyscy czekamy z niecierpliwością, aż cała ta sytuacja się trochę uspokoi. Oby stało się wkrótce. A tymczasem trzymajcie się ciepło! 

5 komentarzy:

  1. Oby, oby nastąpiło to jak najszybciej.
    Piękne i podnoszące na duchu przemówienie Królowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za podsumowanie. Ładne zdjęcie Karola i Camilli z uroczymi pupilami. Jestem bardzo ciekawa co do daty ślubu księżniczki Beatrice.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przemówienie królowej odebrałam bardzo pozytywnie, było bardzo wspierające i podnoszące na duchu, będąc w Szkocji zauważam, jak ludzie naginali wszelkie nakazy na początku a teraz robi się poważnie, kto rozsądny nosi maseczkę a mnóstwo ludzi siedzi w domach, widać to na ulicy po zaparkowanych samochodach, są firmy, które pracują bez przerwy i z nadgodzinami, w Szkocji jeśli masz objawy wirusa - zostajesz na 7/14 dni w zależności od objawów, w razie gorszego stanu należy zadzwonić na 111 i tam uzyska się dalsze instrukcje, czyli jeśli masz lekkie objawy trzeba się jedynie izolować i nikt testu nie zrobi, dopiero przy cięższym przebiegu zaczynają się interesować chorym, czyli oficjalne statystyki nie oddają rzeczywistości - to samo co w Polsce, a najlepsze jest to, że główna lekarka, która stoi na czele resortu zdrowia w Szkocji, zalecała zostać w domu, nie odwiedzać rodzin no i sama zrobiła to, czego odradzała, została sfotografowana i po medialnej burzy nie jest już na tym stanowisku, a co mnie najbardziej zaskoczyło to to, że w każdym miejscu pracy czy szkole na plakatach o środkach ostrożności i czystości podczas pandemii widniało przypomnienie o myciu rąk po toalecie!!! - to jest tak bezdyskusyjna, oczywista, ważna i musowa sprawa dla mnie, że byłam w szoku. Czy jest czy nie jest zaraża, ręce po toalecie trzeba myć, ale w dzisiejszych czasach inteligentnych ludzi jest to żenujące i denne, taki brak oczywistych podstaw - jest to ohydne i obleśne. Jednak chciałabym zakończyć milej, więc życzę wszystkim nam zdrowia i jeszcze raz zdrowia, cieszmy się wolnym czasem, jeśli go mamy, uważajmy na siebie i bądźmy dobrej myśli, trzymajmy się ciepło i zdrowo, pozdrawiam czytelników i autorkę bloga, którego uwielbiam czytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia, miłe słowa i wyjaśnienie sytuacji w Szkocji, to bardzo miłe :) A jeśli chodzi o mycie rąk, cóż, też uważam, że to oczywistość, ale jeśli to ma pomóc, niech przypominają.

      Usuń
    2. Anonimowy4/14/2020

      Do "Zainteresowana": fajnie, że komentujesz, bo wspominasz o rzeczach (o sytuacji w Szkocji czy tej hipokrytce od resortu zdrowia), o których nie mówią :) Niby w mediach ciągle trąbią o wirusie, ale to tak naprawdę lanie wody.

      Co do mycia rąk - absolutnie się zgadzam. Też byłam w szoku, gdy przy okazji epidemii zaczęli do tego nawoływać. To tak jakby pisali "po załatwieniu potrzeby pamiętaj, żeby się podetrzeć/skorzystać z bidetu". Myślałam, że to oczywiste... Choć z drugiej strony pamiętam, że i w szkołach i w urzędach zwykle brakowało mydła - jakby był to jakiś luksus. No i niestety starsi ludzie najczęściej nie myją rąk - tego to już zupełnie nie rozumiem.

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia