wtorek, 21 kwietnia 2020

Harry i Meghan rozpoczęli walkę z tabloidami

Kryzys związany z koronawirusem nadal trwa, więc o poczynaniach większości członków brytyjskiej rodziny królewskiej nie mamy zbyt wielu informacji. Wyjątkiem są tu Harry i Meghan, u których ciągle coś się dzieje. 

Harry i Meghan vs. tabloidy


Rozpoczął się proces, który Meghan wytoczyła wydawcy Mail on Sunday, czyli, jak rozumiem, niedzielnemu wydaniu Daily Mail. Chodzi o ujawnienie treści słynnego listu księżnej Sussex, który swego czasu napisała do ojca, Thomasa Markle, a który on uznał za stosowne sprzedać prasie. Już jakiś czas temu światło dzienne ujrzała informacja, że szanowny pan Markle będzie w tym procesie zeznawał przeciwko córce, o której, jak wiemy, nie ma najlepszego zdania. 



Wczoraj prawnicy Meghan przedstawili treść SMS-ów jakie ona i Harry wysyłali do Thomasa Markle na kilka dni przed ich ślubem w maju 2018 roku. Prosili w nich o to, aby mężczyzna odebrał telefon lub sam do nich zadzwonił, zapewniali, że nie są na niego źli i proponowali mu swoją pomoc. Meghan próbowała też dowiedzieć się, w jakim szpitalu przebywa jej ojciec. Żadna z tych wiadomości nie doczekała się odpowiedzi. Teraz mają one być dowodem na to, że Thomas Markle niemal od samego początku tej historii był w zmowie z mediami. 

Dzień przed ujawnieniem tych informacji, Harry i Meghan wysłali list otwarty do czterech brytyjskich tabloidów, w którym zapowiedzieli zerwanie z nimi wszelkich kontaktów. W tym gronie, oprócz Daily Mail, znalazły się też The Sun, Daily Express oraz Daily Mirror



Osobiście uważam, że Harry i Meghan mogą oczywiście przestać zapraszać tabloidy do udziału w swoich projektach, ale to raczej nie sprawi, że te przestaną o nich pisać. Niemniej jednak, mimo że nie zawsze rozumiem postępowanie księcia i księżnej Sussex, w tej kwestii jestem po ich stronie. I nie chodzi tu nawet o list Thomasa Markle czy tym bardziej o to, aby gazety przestały pisać o tej czy innej parze. 

Razi mnie po prostu brak zwyczaju choćby pobieżnego weryfikowania publikowanych przez takie media informacji. Dawniej (taaak, dawniej... starzeję się!), żeby coś napisać, trzeba było potwierdzić daną informację w kilku miejscach. Dzisiaj bardziej opłaca się obrzucić błotem kogoś zupełnie przypadkowego, a potem zapłacić mu za zniesławienie i poniesione straty moralne, niż zastanowić się nad tym, co serwuje się swoim czytelnikom i co oni później mogą zrobić z taką informacją. 


Embed from Getty Images

No i trochę współczuję samej Meghan. Nie wiem jaką musiałaby być córką, żeby zasłużyć na takiego ojca. Tym bardziej, że jeszcze do niedawna był dla niej naprawdę bliską  i ważną osobą. W marcu 2015 roku na konferencji ONZ Meghan mówiła przecież:

(...) Potrzeba nam więcej takich mężczyzn, tak jak potrzeba nam więcej mężczyzn takich, jak mój ojciec, który nauczył jedenastoletnią mnie, jak opowiedzieć się po właściwej stronie.
Przemowy niezapomniane, Shaun Usher, Kraków 2019

Naprawdę smutne jest to, w jakim kierunku zmierza ich historia. 


Ponad 90 000 funtów na Feeding Britain


A skoro jesteśmy w temacie ślubu Harry'ego i Meghan, to kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że część dochodu z transmisji tej uroczystości, zostanie przekazana na fundację Feeding Britain. Zajmuje się ona zapewnianiem gorących posiłków i żywności potrzebującym rodzinom. W czasie pandemii koronawirusa, za pieniądze m.in. ze wspomnianej transmisji, przygotowuje posiłki dla głodnych dzieci, których w tym trudnym czasie jest znacznie więcej niż zwykle. 

Embed from Getty Images 


Jak rozumiem, BBC założyło, że z transmisji królewskiego ślubu osiągnie określony zysk. Ustalono, że jeśli będzie on większy niż przewidywany, nadwyżka zostanie przekazana na wskazaną przez Harry'ego i Meghan organizację charytatywną. Co ciekawe, prezesem fundacji Feeding Britain, którą wybrała para, jest Justin Welby, arcybiskup Canterbury, który w maju 2018 roku udzielił im ślubu. Niewykluczone, że jest to ukłon w jego stronę. Rzecznik pary powiedział w każdym razie, że są oni bardzo szczęśliwi, że te pieniądze zostaną przekazane na tak ważną sprawę. Kwota o której mowa to ponad 90 000 funtów. BBC już potwierdziła jej przekazanie. 

Meghan miała też okazję rozmawiać ostatnio z kobietami zrzeszonymi w organizacji Al Manaar. Panie podejmowały właśnie temat problemów z żywnością w czasie pandemii koronawirusa. 


A tymczasem w Hollywood...


W Los Angeles, którego pandemia koronawirusa również nie oszczędziła, Harry i Meghan postanowili zaangażować się w akcję Project Angel Food. W weekend, jako wolontariusze, roznosili jedzenie najbardziej potrzebującym pomocy mieszkańcom miasta. 

Ostatnio wspominałam wam też o premierze filmu Elephant, w którego produkcję była zaangażowana Meghan. Wczoraj ukazał się wywiad z księżną. Opowiada w nim o kulisach swojej pracy dla Disney'a. Poniżej możecie znaleźć fragment programu Good Morning America, poruszający ten temat. 


A co wy myślicie na temat działań Harry'ego i Meghan? Jestem szczególnie ciekawa waszego zdania na temat kwestii związanej z tabloidami. 

środa, 15 kwietnia 2020

Wielkanoc 2020


W tym roku Święta Wielkanocne w brytyjskiej rodzinie królewskiej wyglądały zupełnie inaczej niż zazwyczaj. A dokładniej rzecz ujmując: nie do końca wiemy, jak wyglądały. Nie było rozdawania symbolicznych monet w czwartek ani nabożeństwa w niedzielę. Czym w takim razie zajmowali się w tym czasie royalsi? No cóż, pewnie tym samym, czym większość z nas. 

Po pierwsze: jedli 


W Wielki Piątek królewscy cukiernicy podzielili się z nami przepisem na wielkanocne ciasteczka. Oto on:

Baza:
350 g mąki
5 g sody oczyszczonej
10 g mielonego imbiru
5 g cynamonu
125 g niesolonego masła
175 g brązowego cukru
1 jajko
60 g złocistego syropu (można go zrobić w domu z wody i cukru, fajną recepturę znajdziecie tutaj)

Lukier:
2 białka jaj
600 g cukru pudru

Sposób przygotowania:
1. Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni. 
2. W misce mieszamy ze sobą mąkę, sodę oraz przyprawy. 
3. Dodajemy pokrojone w kostkę masło i znowu mieszamy. 
4. Dodajemy cukier. 
5. Po połączeniu składników dodajemy jajko i złocisty syrop. Mieszamy.
6. Gotowe ciasto rozwałkowujemy na grubość około 5 mm. Do wycięcia ciasteczek możemy użyć np. foremek.
7. Pieczemy przez 12-15 minut, aż nasze ciasteczka będą miały złoty kolor.
8. Studzimy je. 
9. Ubijamy białko z cukrem i tak przygotowanym lukrem dekorujemy ciasteczka. Można użyć do tego również barwników spożywczych. 

Próbowaliście? Planujecie spróbować? Oryginalny przepis znajdziecie na stronie brytyjskiej monarchii. Tak na wypadek, gdybym coś przekręciła. Ja i kuchnia średnio się lubimy... 

Po drugie: czytali 


W Wielką Sobotę księżna Camilla postanowiła polecić nam kilka dobrych książek. Po jakie lektury warto według niej sięgnąć?

1. Bez wytchnienia, William Boyd
2. Opowieść o dwóch miastach, Charles Dickens


3. Seria z Simonem Serraillerem, Susan Hill (nie znalazłam polskiego wydania dwóch ostatnich tomów tej serii)


4. The Secret Commonwealth, Philip Pullman (nie znalazłam polskiego wydania tej książki)

5. Saga rodu Cazaletów, Elizabeth Jane Howard (nie znalazłam polskiego wydania dwóch ostatnich tomów tej serii)



6. Dżentelmen w Moskwie, Amor Towles
7. Kobieta z czerwonym notatnikiem, Antoine Laurain
8. Uczeń architekta, Elif Safak
9. Travels on my Elephant, Mark Shand (nie znalazłam polskiego wydania tej książki)



Czytaliście którąś? Na mojej liście książek do przeczytania od jakiegoś czasu znajduje się Dżentelmen w Moskwie


Po trzecie: ukłonili się tradycji 


W tym roku w Wielki Czwartek przypomniano o zwyczaju królewskiej jałmużny, którą tego dnia rozdaje się osobom szczególnie zasłużonym dla społeczeństwa. 

W Wielki Piątek członkowie Royal Choral Society tradycyjnie odśpiewali oratorium Mesjasz, skomponowane swego czasu przez pana Handla. Mówi się, że to jego najbardziej znane dzieło i zapewne to prawda, ale myślę, że faworytem do tego tytułu jest dla obserwatorów brytyjskiej monarchii oraz fanów piłki nożnej zupełnie inny utwór. Niemniej jednak oratorium odśpiewano tradycyjnie i nowatorsko zarazem. Zobaczcie sami:



W Wielką Sobotę z kolei wysłuchano słów królowej Elżbiety, która przypomniała, że Wielkanoc nie została odwołana, mimo że jej obchody wyglądają w tym roku inaczej niż zwykle. 

W Wielkanoc natomiast książę Walii odczytał fragment Ewangelii Św. Jana, opowiadający o zmartwychwstaniu Jezusa. Nabożeństwo, podczas którego mogliśmy go usłyszeć, było transmitowane online przez Opactwo Westminsterskie oraz Katedrę w Canterbury. 

A jak tam wasze święta? Mam nadzieję, że miło je spędziliście :)

czwartek, 9 kwietnia 2020

Wielka Brytania walczy z koronawirusem

Sytuacja związana z pandemią koronawirusa nadal jest bardzo trudna. Ludzie z całego świata nie szczędzą środków na walkę z tym zagrożeniem. Jak wygląda zaangażowanie brytyjskiej rodziny królewskiej w te działania? 


Królowa przemówiła do swoich poddanych 


W niedzielę o 21.00 polskiego czasu, królowa Elżbieta II po raz piąty w historii zwróciła się do swoich poddanych w telewizyjnym przemówieniu. Oczywiście raz w roku, w święta Bożego Narodzenia, monarchini ma zwyczaj przemawiać do narodu, ale poza tym niezwykle rzadko korzysta z takiej możliwości. W obliczu pandemii koronawirusa postanowiła to zrobić. Jej słowom przysłuchiwało się na żywo ponad 20 milionów osób, czyli całkiem sporo, jak na brytyjskie warunki. 



Królowa podziękowała pracownikom ochrony zdrowia, poprosiła swoich poddanych o zjednoczenie oraz wyraziła głęboką wiarę w to, że dzisiejsi mieszkańcy Wielkiej Brytanii i krajów Wspólnoty Narodów są równie silni jak ich przodkowie, np. w czasie wojny.


Boris Johnson trafił na intensywną terapię


Sytuacja związana z koronawirusem jest w Wielkiej Brytanii dosyć ciężka. Ze sporymi problemami zdrowotnymi zmaga się szef tamtejszego rządu. W chwili, w której królowa przemawiała do narodu, Boris Johnson trafił do szpitala, a dzień późnej, w związku z pogarszającym się stanem zdrowia, został przyjęty na oddział intensywnej terapii. Jego tymczasowym zastępcą został minister spraw zagranicznych, Dominic Raab. 



Słowa wsparcia dla premiera płyną ze wszystkich stron. Swoje wiadomości wysłali do niego również członkowie rodziny królewskiej.




Rodzina królewska dziękuje 


Cały świat jest pod wielkim wrażeniem zaangażowania pracowników ochrony zdrowia w walkę z koronawirusem. Wielka Brytania nie jest tu wyjątkiem. Do akcji z oklaskami dla NHS przyłączyła się też rodzina królewska. 

Przy okazji mogliśmy wszyscy zobaczyć, jak bardzo urósł mały Louis. 



Z kolei William i Kate uczestniczyli wczoraj w wideorozmowie z dziećmi i nauczycielami ze szkołCasterton Primary Academy, która współpracuje z organizacją Place2Be. Para chciała w ten sposób podziękować nauczycielom i innym pracownikom resortu edukacji za ich ciężką pracę. 




Książę Karol jest już zdrowy


Wszystko wskazuje na to, że książę Karol jest już zdrowy. Z tego co rozumiem, w Wielkiej Brytanii osoba zakażona musi izolować się przez 7 dni. Jeśli po tym okresie wszystko jest w porządku, uznaje się ją za zdrową. Przyznaję, że nie do końca pojmuję, jak działa ten system. Może ktoś z was lepiej go rozumie?

W każdym razie książę Karol swoją izolację zakończył pomyślnie, ale, jak sam przyznał, nadal zapobiegawczo i zgodnie z zaleceniami unika kontaktu z innymi ludźmi. Razem z księżną Camillą przebywa aktualnie w odosobnieniu. 

Dzisiaj para obchodzi 15 rocznicę swojego ślubu. Z tej okazji Clarence House udostępnił wczoraj ich wspólne zdjęcie z Birkhall. 




Ślub księżniczki Beatrice prawdopodobnie został przełożony


Nie doczekaliśmy się jeszcze oficjalnego ogłoszenia, że ślub księżniczki Beatrice został przełożony, ale jej matka, księżna Yorku, w swoim ostatnim wywiadzie przyznała, że nie odbędzie się on 29 maja. Wydaje się, że Sarah Ferguson jest dość wiarygodnym źródłem informacji w tej sprawie. 

Od jakiegoś czasu wiemy też, że teściowie księżniczki Eugenie są zakażeni koronawirusem. Z informacji mediów wynika, że stan ojca Jacka Brooksbanka jest dość poważny. Pozostaje nam życzyć im obojgu dużo zdrowia. 

Myślę, że wszyscy czekamy z niecierpliwością, aż cała ta sytuacja się trochę uspokoi. Oby stało się wkrótce. A tymczasem trzymajcie się ciepło! 

wtorek, 7 kwietnia 2020

Nowe życie Harry'ego i Meghan w Los Angeles

Harry i Meghan przeprowadzają się do Los Angeles
Fot. Sohrob Tahmasebi

Wiemy już, że Kanada była tylko krótkim przystankiem w życiu księcia i księżnej Sussex. Media poinformowały ostatnio, że para postanowiła przeprowadzić się do Stanów Zjednoczonych. Ich nowym domem ma być Los Angeles, czyli rodzinne miasto Meghan. Na tym jednak nie koniec. W marcu w amerykańskim biurze patentowym zarejestrowano znak towarowy organizacji non-profit, Archewell. Za jej stworzenie odpowiada nie kto inny, jak byli lokatorzy Frogmore Cottage. 

Stany Zjednoczone nie zapłacą za ochronę Sussexów


Na wieść o przeprowadzce Harry'ego i Meghan do Stanów Zjednoczonych odetchnęła Kanada, którą nieco dręczyła kwestia ochrony książęcej pary i całego zamieszania, jakie się z tym wiązało. Podobnych problemów postanowił więc uniknąć Donald Trump i niepytany, sam z siebie ogłosił na Twitterze, że mimo całej swojej sympatii dla królowej i Wielkiej Brytanii, za ochronę Harry'ego i Meghan nie zapłaci. 


Odpowiedź rzecznika pary była natychmiastowa i, jak można się było spodziewać, wykorzystywała wystawienie się prezydenta na nieco bezczelną, ale jedyną słuszną ripostę. Para stwierdziła bowiem, że o żadną pomoc w tej materii nie prosiła. Cóż, nie jest tajemnicą, że księżna Sussex i aktualny prezydent Stanów Zjednoczonych raczej za sobą nie przepadają. 

Księżna Sussex zadebiutowała na Disney+


3 kwietnia w serwisie streamingowym Disney+ pojawił się film "Elephant", za którego narrację odpowiada Meghan. Mamy tu do czynienia z opowieścią o rodzinie słoni, która wędruje przez pustynię. To ta sama produkcja, którą miał załatwić żonie książę Harry na pamiętnej imprezie z Beyonce


Krytycy nie wystawiają księżnej Sussex zgodnych ocen. Jedni twierdzą bowiem, że podołała, a inni, że jej głos jest za słodki i nijak nie pasuje do historii, którą planował opowiedzieć Disney. W każdym razie plotki głoszą, że Meghan nie zamierza poprzestać na charytatywnym występie w tej produkcji i nadal marzy o jakiejś poważnej roli dla siebie.

Nowa organizacja Harry'ego i Meghan będzie nosiła nazwę Archewell


Od 1 kwietnia Harry i Meghan nie są już oficjalnymi członkami brytyjskiej rodziny królewskiej. Pod koniec marca poinformowali o zawieszeniu aktualizowania swojego konta na Instagramie oraz zapowiedzieli, że do swoich obserwatorów odezwą się wkrótce. 

Wcześniej w tym miesiącu w amerykańskim urzędzie zarejestrowano znak towarowy nowej organizacji non-profit, Archewell. Kiedy informacja wypłynęła do mediów, książę i księżna Sussex postanowili potwierdzić, że to ich nowy projekt. 


Nazwa jest oczywiście inspirowana imieniem syna pary. Ma też związek z greckim słowem "arche", które oznacza "źródło działania". 

Lista działań, którymi może zajmować się ta organizacja, jest bardzo szeroka, ale podobno chodzi wyłącznie o cele ochronne. Harry i Meghan jeszcze w tym roku chcą podzielić się z nami szczegółami swoich planów.

Spodziewaliście się właśnie takich decyzji w ich pierwszych dniach w roli zwykłych ludzi? I czy Los Angeles to dobre miejsce do życia dla osób, które chciałyby nieco odpocząć od świateł reflektorów? Dajcie znać. 

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia