czwartek, 19 marca 2020

Zmiany w planach ślubnych księżniczki Beatrice

Księżniczka Beatrice i Edoardo Mapelli Mozzi

Ma dziewczyna pecha, co?

Większość stałych obserwatorów rodziny królewskiej zdaje sobie sprawę, że w jej kalendarzu w najbliższym czasie przypadają nie tylko Święta Wielkanocne czy tradycyjne majowe garden parties w Pałacu Buckingham. Na 29 maja zaplanowano bowiem ślub księżniczki Beatrice. Z racji zamieszania związanego z jej ojcem, księciem Yorku, uroczystość miała być skromniejsza niż ta, którą widzieliśmy w przypadku jej młodszej siostry, księżniczki Eugenie. Nikt jednak nie przypuszczał, że będzie aż tak skromna, jak wszystko na to wskazuje.

Decyzja o odłożeniu ceremonii na inny termin nie została jeszcze podjęta, ale podobno para ją rozważa. Na razie wiemy tylko, że odwołane zostało zaplanowane w ogrodach Pałacu Buckingham przyjęcie weselne, a ślub, jeśli w ogóle będzie miał miejsce, odbędzie się wyłącznie w obecności najbliższych parze osób. Sytuacji dodatkowo nie poprawia fakt, że duża część rodziny Edoardo pochodzi z Lombardii, a więc regionu Włoch, w którym aktualnie jest najtrudniejsza sytuacja na świecie jeśli chodzi o koronawirusa. 

Embed from Getty Images

Królowa, zgodnie z zapowiedziami, przeniosła się dzisiaj do Zamku Windsor na swoją przerwę wielkanocną, która prawdopodobnie potrwa dłużej niż zwykle. Dołączył też do niej książę Filip, przebywający do tej pory w Sandringham. Monarchini wystosowała list do swoich poddanych, w którym m.in. podziękowała wszystkim służbom medycznym, będącym w tej chwili w szczególnie ciężkiej sytuacji.

Dzisiaj dotarły też do nas wieści, że pierwszą głową państwa z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa jest książę Albert z Monako. Na szczęście na razie czuje się dobrze i nadal pracuje w swoim pałacu. 

A Beatrice? Co złośliwsi już twierdzą, że to opaczność próbuje powstrzymać ją od błędu, jakim miałoby być poślubienie Edo. Ja jednak mam nadzieję, że, jak to mówią, to są złe dobrego początki. A wy?

19 komentarzy:

  1. Anonimowy3/19/2020

    to bedzie post o współzyciu w BRK?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki dokładnie kontekst cię interesuje?

      Usuń
    2. Anonimowy3/19/2020

      bo ja slyszalam, ze krolowa bardzo pilnowala, aby np. Karol z Dianą, Andrzej z Fergie, Edward z Sophie, Kate z Williamem tego nie robili przed ślubem

      Usuń
    3. Anonimowy3/19/2020

      Anonimie, to, o czym wspominasz, to bardziej plotki i domysły mediów plotkarskich. U Diany i Karola prawdodobnie przed ślubem faktycznie niczego nie było, ale wynikało to bardziej ze słabej znajomości (Diana wspomniała, że przed ślubem widzieli się z 13(?) razy) i niespecjalnej chęci ze strony Karola. Jeśli dobrze kojarzę, to wuj Diany publicznie ogłaszał, że jest dziewicą, ale to już bardziej kwestia przestarzałych poglądów na dworze (i braku taktu wspomnianego krewnego).
      Natomiast już bodajże Edward & Sophie oraz na pewno William & Kate mieszkali ze sobą przed ślubem bardzo długo, więc tutaj to, czy doszło do współżycia, zależało od ich prywatnych ustaleń i królowa nie mogła im niczego narzucić ani zabronić. W każdym razie tego, jak było naprawdę, póki co się nie dowiesz, bo nie będą o tym opowiadać publicznie (i chwała im za to), a inne informacje (było i o tym, że Kate nie była dziewicą przed ślubem, i o tym, że czekali z Willsem do ślubu) to wszystko plotki. Prawda może wyjść dopiero długo po ich śmierci, jeśli opublikują jakieś prywatne materiały - o ile w ogóle.

      Także nie wiem, czy jest sens robić o tym osobny post (chociaż jeśli powstanie, to chętnie przeczytam :D). Co sądzisz, Agnieszko?

      Usuń
    4. Anonimowy3/20/2020

      Anonimie a jak sobie wyobrażasz te pilnowanie? Królowa postawiła żołnierzy czy lokajów pod sypialniami? A może sama po nocy chodziła i sprawdzała czy nikt nie nastaje na cnotę jej potomków? Bez przesady, mamy XXI wiek...

      Usuń
    5. Ciężki temat. Taki tekst rzeczywiście musiałby się w dużej mierze opierać na plotkach i domysłach. Muszę to przemyśleć :)

      Usuń
  2. Anonimowy3/19/2020

    W przypadku Karola i Camilli też wszystko zdawało się działać na niekorzyść. Najpierw przez wiele lat królowa była przeciwna (i Karol zdecydował się to uszanować), a kiedy już wszystko zorganizowano, śmierć papiera i księcia Rainiera pokrzyżowała im plany i musieli przekładać uroczystość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy3/19/2020

      *miało być "papieża" :)

      Usuń
    2. Tak rzeczywiście było :)

      Usuń
    3. Anonimowy3/19/2020

      Tak sobie teraz pomyślałam - wyobraźcie sobie, co by to było, gdyby to Harry miał się teraz żenić i epidemia zmusiłaby BRK do przesunięcia uroczystości. Skoro pojawiają się złośliwości względem narzeczonego Beatrice, to Meghan zjedliby na śniadanie (w tym jej własna rodzina).

      Usuń
    4. Ogólnie mam wrażenie, że teraz bez złośliwości to już nic się nie może odbyć. Szkoda :(

      Usuń
  3. Anonimowy3/19/2020

    Tak zwyczajnie po ludzku żal mi Beatrycze. Normalnie miałaby ślub jak z bajki, taki sam jak siostra (a nawet może trochę bardziej wystawny - wszak jest starsza). A tymczasem najpierw przyćmiewały ją inne sensacje w rodzinie (głównie Meghan), później skandale ojca i jego nieumiejętność wyprostowania sytuacji spowodowały, że musiała przekształcić wszystko w zamkniętą kameralną uroczystość dla najbliższych, a teraz nawet nie może się cieszyć samym ślubem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy3/20/2020

      Też mi jej żal. Ekscesy ojca, później, gdy mieli ogłaszać datę ślubu uprzedzili ich Harry i Meghan ze swoim oświadczeniem, teraz to. Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie to dla niej najpiękniejszy dzień :)

      Usuń
    2. Teraz mówi się też o tym, że ślub mógłby się odbyć jedynie w obecności kapłana i świadków, jako że kościół angielski ograniczył liczbę osób na nabożeństwach do 5.

      Usuń
    3. Anonimowy3/20/2020

      UUUU.. To chyba zostanie przeniesiony

      Usuń
  4. Biedna Beatrice. Ślub księżniczki bez nawet wesela w zamkniętym gronie, być może bez pradziadków (zależy, jak potoczy się sytuacja, ale królowa i książę Filip powinni pozostawać z dala od wszelkich zgromadzeń)? Takiego scenariusza w rodzinie królewskiej jeszcze nie było.
    Rzeczywiście ma pecha. Osobiście wolałbym, żeby przełożyli termin ślubu, ale rozumiem, że chcą też związać się sakramentem,nie czekać w nieskończoność.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy3/20/2020

    Można lubić księżniczki York, bądź nie ale to naprawdę przykre, że Beatrice nie może cieszyć się tym dniem tak jak wszystkie panny młode. Nie chodzi tu nawet o wystawny ślub w stylu royal - taki jak miała Eugenia, lub Harry , ale nawet ten na 100 osób jest teraz niemożliwy.Ten przeklęty wirus zmienia wszystko na naszych oczach - ludzie umierają w tempie zatrważającym, jeszcze szybciej rośnie liczba zakażeń, handel stoi - podobnie jak kultura, czy rozrywka. Myślę, że świat który znamy kończy się właśnie teraz. Po epidemii czeka nas zupełnie nowa rzeczywistość. Dlatego dobrze, że są jakieś stałe punkty odniesienia - dla Brytyjczyków jest to niewątpliwie królowa i cała instytucja monarchii. W takich sytuacjach jak na dłoni widać "Po co im ta cała monarchia?". Za Beatrice trzymam kciuki - ślub w innym terminie, w lepszych czasach jest chyba najlepszym wyjściem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ona ani grzeje ani ziębi, ale współczuję jej sytuacji i problemu, to powinien być jej najpiękniejszy czas radości a dzień ślubu w szczególności, a taka pandemia zabiera jej to tak po prostu, no co zrobić, life is brutal, wszystkich to dotyczy, ale nie ona jedna jest w takiej sytuacji - jej przypadek różni się tym, że pieniądze nie stanowią problemu, ale prasa i ludzie mają pożywkę z tematu jej ślubu, współczuję wszystkim dotkniętym taką przykrą sytuacją

    OdpowiedzUsuń
  7. https://hrhkateofcambridge.blogspot.com/2020/03/wizyta-kate-i-williama-w-london.html

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia