czwartek, 16 stycznia 2020

Królowa wyraziła wstępną zgodę na plany Harry'ego i Meghan

Harry i Meghan (photo by Alexi Lubomirski)

W poniedziałkowe popołudnie Pałac Buckingham wydał oświadczenie królowej, w którym wyraża wstępną zgodę na ograniczenie roli Harry'ego i Meghan w pracach rodziny królewskiej. Poniżej treść tego ogłoszenia, jak zwykle w moim wolnym tłumaczeniu:

Dzisiaj przeprowadziliśmy bardzo konstruktywną rozmowę na temat przyszłości mojego wnuka i jego rodziny. Rozumiemy pragnienie Harry'ego i Meghan, aby pójść własną drogą i chociaż wolelibyśmy, żeby nadal pracowali dla monarchii brytyjskiej w pełnym wymiarze godzin, szanujemy ich pragnienie bardziej niezależnego życia, przy jednoczesnym pozostaniu w kręgu rodziny królewskiej. 

Harry i Meghan jasno stwierdzili, że nie chcą polegać na środkach publicznych w swoim nowym życiu. W związku z tym uzgodniono, że nastąpi okres przejściowy, w którym Sussexowie będą spędzać czas w Kanadzie oraz w Wielkiej Brytanii.

To skomplikowane kwestie, które moja rodzina musi rozwiązać. Pozostało jeszcze sporo pracy, ale poprosiłam o ostateczne decyzje w najbliższych dniach. 

Embed from Getty Images

Oświadczenie zostało opublikowane po zakończeniu tzw. szczytu w Sandringham, na którym oprócz monarchini i Harry'ego pojawili się również książęta Karol i William. Jak widać jest nudne i interesujące zarazem. W zasadzie nie dowiadujemy się z niego niczego, czego nie wiedzieliśmy wcześniej, może poza potwierdzeniem, że królowa, choć niechętnie, wyraziła akceptację dla planów księcia i księżnej Sussex. A interesujące, ponieważ ani razu nie zwraca się do nich w ten sposób, co jest raczej nietypową praktyką Pałacu Buckingham. Elżbieta II wspomina jedynie o Harry'm i Meghan oraz o Sussexach, co od razu zwróciło uwagę uważnych obserwatorów. Czy to oznacza, że chce im odebrać więcej, niż sami chcieli sami oddać? Czas pokaże. Być może chodzi jedynie o ocieplenie wizerunku po ostatnim ewidentnym i przede wszystkim publicznym nieporozumieniu. 

Rzecznicy prasowi rodziny królewskiej zdementowali też pogłoski o domniemanym konflikcie Harry'ego z Williamem, o którym rozpisywały się media w ostatnim czasie. Niektóre gazety cytowały nawet tajemniczego przyjaciela księcia Cambridge, któremu miał on powiedzieć, że jego więź z bratem została zerwana i że nie może go więcej wspierać. Czytając o tych wszystkich anonimowych znajomych, mam ochotę zapłakać nad stanem dziennikarstwa w dzisiejszych czasach.

Embed from Getty Images

Zarówno Harry jak i Meghan mają za sobą pierwsze publiczne wystąpienia po ogłoszeniu swojej decyzji. Księżna Sussex przebywa aktualnie w Kanadzie, gdzie wróciła niemal natychmiast po publikacji oświadczenia i gdzie, jak się okazało, został Archie. Złożyła tam jednak dwie wizyty w organizacjach dla kobiet, z których zdjęcia pojawiły się już w Internecie. Z kolei Harry wziął dzisiaj udział w evencie dla rugbystów, zorganizowanym w Pałacu Buckingham. 

Kiedy zostaną ogłoszone szczegóły związane z ograniczeniem roli Harry'ego i Meghan w pracach rodziny królewskiej? Jeśli wierzyć oświadczeniu królowej, wkrótce. 

A jakie jest wasze zdanie? Czym to się skończy?

W temacie:
Harry i Meghan ograniczają swoją rolę w Brytyjskiej Rodzinie Królewskiej (klik)

9 komentarzy:

  1. To nie może skończyć się dobrze. W zasadzie jestem zmęczona tym całym szumem i zniesmaczona. Niestety, ale teraz każde kolejne wyjście Harry'ego i Meghan będzie dla mnie tylko celebrycką próbą wypromowania samych siebie, gdy jasno stwierdzili, że nie chcą już pracować dla rodziny królewskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy1/16/2020

      "celebrycką próbą wypromowania samych siebie" - dobrze powiedziane. W kilku słowach została idealnie ujęta ich cała obecna sytuacja: teraz już teraz wszystko dla siebie, nic dla monarchii.

      Swoją drogą dziwnie będzie mi się teraz patrzyło na Harry'ego. Bo Meghan jak Meghan - była nowa, nieznana, a skandale wokół niej też nie skłaniały do zaufania w jej szczere intencje. Ale Harry? Ogromny smutek, bo wydawał mi się o wiele bardziej szlachetny niż "Lazy Wills" (ci, co interesowali się monarchią już kilkanaście lat temu, wiedzą, że William wcześniej niespecjalnie poświęcał się pracy dla monarchii). A teraz dawny Harry to już przeszłość... Szkoda. Wielka szkoda.

      Usuń
    2. Też pomyślałam o tym, jak teraz będą wyglądały jakieś publiczne wystąpienia Harry'ego :)

      Usuń
  2. Anonimowy1/17/2020

    Jeżeli Harry i Meghan chcieli wieść teraz bardziej "prywatne" życie, to dzięki swoim nieprzemyślanym działaniom raczej osiągną wprost przeciwny efekt. Bo nie ma teraz innej pary w showbiznesie, która tak napędzałaby ten celebrycki przemysł. Media nigdy nie dadzą im spokoju, a w tym momencie stracili parasol ochronny w postaci przynależności do jednej z najstarszych "firm" na świecie. Chyba że było to wykalkulowane działanie, obliczone na zysk z bycia "byłym członkiem monarchii brytyjskiej". Myśląc o całej tej sytuacji mam przed oczami sceny z "The Crown" (oczywiście!), kiedy były król Edward VIII ogląda w telewizji na wygnaniu koronację Elżbiety II i tłumaczy zebranym gościom cały ceremoniał - chce przy tym być tak zabawny jak złośliwy wobec rodziny która go wypędziła z kraju, i nie szczędzi cierpkich uwag pod adresem krewnych. Jednak kiedy goście wychodzą widzimy go w ogrodzie - ubranego w szkocki strój, grającego na dudach, zapatrzonego gdzieś przed siebie - a po jego policzkach płyną szczere łzy. Tak moim zdaniem skończy się ta historia - nie dlatego że lubi się powtarzać - ale dlatego że książę Harry to wnuk swojej babci -królowej która od ponad 60 lat jest strażnikiem tej mitycznej korony, jest też synem swojego ojca - który żeby godnie przejąć pałeczkę po matce, całe swoje życie podporządkował obowiązkom, jest również młodszym bratem przyszłego króla - z którym jak się wydaje łączyła go niegdyś mocna więź, jest w końcu synem Diany - owszem zagubionej buntowniczki, której tragiczna śmierć naznaczyła życie obu braci- jednak to Diana chciała nowoczesnej,otwartej monarchii której twarzą mieli być jej synowie. Teraz na placu boju został tylko jeden z nich - zapewne poradzi sobie świetnie, mając u boku żonę taką jak księżna Cambridge. Jednak będzie -jemu i Karolowi- zdecydowanie trudniej nieść to brzemię bez dodatkowego wsparcia. Książę Harry - młodszy wnuk królowej, ulubieniec rodziny i poddanych, żołnierz z powołania oddany swojemu krajowi i królowej, którego działania charytatywne zainspirowały i pomogły wielu ludziom - teraz będzie miał status celebryty (?!) Doprawdy, w wolnym czasie (którego teraz zapewne będzie mieć więcej) powinien obejrzeć "The Crown"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też skojarzyłam od razu Harry'ego z Edwardem i w zasadzie nawet jest mi go trochę żal. Jeszcze nie wie, jak wiele stracił. Już po ostatnich zdjęciach jego żony z Kanady widać, że stracili swoją prywatność. Z Londynu nigdy prawie nie pojawiały się ich zdjęcia z ulicy, z zakupów. W Kanadzie i USA paparazzi nie mają żadnych oporów przed fotografowaniem, czyhając codziennie na gwiazdy. Teraz doszła im kolejna dwójka. Albo nie zdawali sobie z tego sprawy, albo odpowiada im to... Przecież Meghan mieszkała w Kanadzie i wie, jak tam jest.

      Usuń
    2. No cóż, tak jak każdy inny na tym świecie, podjęli jakąś tam decyzję. Czy dobrą dla siebie? Myślę, że czas pokaże.

      Usuń
  3. Anonimowy1/17/2020

    Tak, dla ludzi w Ameryce będą nie lada atrakcją - para byłych royalsów - czy może się trafić coś lepszego dla paprazzich, tabloidów i zwykłych ciekawskich ? Ich temat szybko nie zejdzie z pierwszych stron (o ile w ogóle). Tu niestety jest kolejna tragiczna analogia - Lady Di. Po wycofaniu się z rodziny królewskiej zaczął się jej prawdziwy horror (oczywiście ona sama też manipulowała mediami i nie była tylko ofiarą).Jaka szkoda że Harry nie do końca odrobił tę lekcję. Nie dziwi mnie reakcja księcia Filipa, który ponoć po tym jak dowiedział się o tym co planuje jego wnuk "pluł z wściekłości krwią". Bo ile razy można przerabiać ten sam scenariusz?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdą jest, że media nie dadzą im spokoju. Przynajmniej nie w najbliższym czasie. A to, czy oni chcą, żeby tak się stało, to też inny temat. Niestety uczymy się głównie na cudzych, nie na swoich błędach. Mam nadzieję, że ułożą sobie życie w taki sposób, w jaki chcą przy minimalnym udziale wątków sensacyjnych.

      Usuń
  4. Anonimowy1/20/2020

    Oni z mediow beda zyc wiec nie o to chodzi zeby sie nimi nikt nie interedował, tylko o to zeby to było na warunkach Meghan. W WB nie wyszło, bo nie mogło wyjsc. Kombinowała, a nie wspołpracowała, chciała uchodzic za wyidealizowana Amerykanka, a brudami obarczyc innych. Brakło jej przede wszystkim pokory, przed narodem i monarchia, i szczerosci. Szczeroscia wygrała Ksiezna Norwegii, ale ona jest Norwezka i moze było jej łatwiej. Jestem pełna podziwu dla Krolowej, dzieci sie pobawiły , sprobowały i pokazały na co ich stac. Zbyt duzo dostali awansem, a Harry?...no coz mam wrazenie , ze ta sytuacja go przerosła. A czy bedzie szczesliwy?juz mam wrazenie , ze nie jest. Co da swojemu synowi, jak wytłumaczy porzucenie Monarchii i najblizszej Rodziny?- bo pseudotemat mediow juz wtedy sie zdeaktualizuje? A Meghan zrobiła co chciała: zawsze lepiej byc była bogata ksiezna niz nierozpoznawalna aktorka, ktora przez moment znalazła sie na swieczniku. A co beda teraz robic?, a co potrafia? po cos ten znak towarowy wymysliła-ale tez sie nie udało, bo bedzie bez korony. Obym dozyła i za 10 lat wrociła do tego wpisu! A bedzie go Pani jeszcze prowadziła?????

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia