sobota, 18 stycznia 2020

Harry i Meghan przestaną być oficjalnymi członkami Brytyjskiej Rodziny Królewskiej

Harry i Meghan nie będą dłużej oficjalnymi członkami Brytyjskiej Rodziny Królewskiej (photo by Chris Allerton) 

Wygląda na to, że doczekaliśmy się rozwiązania sytuacji Harry'ego i Meghan. Dzisiaj Pałac Buckingham wydał oświadczenie, a dokładniej rzecz ujmując nawet dwa. 

W swojej części królowa Elżbieta zapewnia, że:
  • Harry, Meghan i Archie zawsze będą bardzo kochanymi członkami jej rodziny,
  • rozumie i zgadza się na to, żeby rozpoczęli bardziej niezależne życie,
  • jest im wdzięczna za pracę, którą zdążyli wykonać dla Wielkiej Brytanii oraz Wspólnoty Narodów,
  • jest dumna z tego, jak szybko Meghan przystosowała się do życia w jej rodzinie,
  • ma nadzieję, że dzięki wypracowanej umowie Harry i Meghan zaczną budować nowe, spokojne i szczęśliwe życie. 
Tyle monarchini. Z fragmentu sygnowanego przez Pałac Buckingham dowiadujemy się znacznie więcej.

Harry i Meghan poinformowali, że:
  • są wdzięczni rodzinie królewskiej za nieustające wsparcie,
  • rozumieją, że muszą w zupełności wycofać się z pełnienia obowiązków publicznych w imieniu królowej, a także przestać otrzymywać w zamian za to środki publiczne,
  • nadal będą otaczać swoją opieką organizacje, którym patronują oraz zachowywać wierność wartościom wyznawanym przez królową,
  • nie będą używać tytułów Ich Królewskich Wysokości, jako że wkrótce przestaną być oficjalnymi członkami Brytyjskiej Rodziny Królewskiej,
  • zwrócą pieniądze, które otrzymali od państwa na remont Frogmore Cottage, który jednakże nadal pozostanie ich domem w Wielkiej Brytanii,
  • nie chcą komentować sprawy swojego bezpieczeństwa, ale istnieje potrzeba, aby im je zapewnić i jest to coś, na co nie mają wpływu,
  • zmiany zaczną obowiązywać wiosną tego roku. 
Embed from Getty Images

Obserwatorzy królewscy donoszą też, że:
  • Harry i Meghan będą płacić czynsz za wynajem Frogmore Cottage,
  • książę Karol będzie nadal wspomagał parę finansowo,
  • Sussexowie będą uczestniczyli w wydarzeniach rodzinnych oraz urządzanych na cześć królowej, np. w Trooping the Colour,
  • para większość swojego czasu będzie spędzała w Ameryce Północnej,
  • kwestia komercyjnego używania nazwy "Sussex Royal" zostanie wyjaśniona wkrótce.
Co ciekawe, na stronie internetowej księcia i księżnej Sussex pojawiła się informacja o nadchodzącej aktualizacji treści, co ma związek z nowymi ustaleniami, w której zostali oni nazwani Ich Królewskimi Wysokościami. Myślę, że to mówi więcej niż tysiąc najpiękniejszych słów rzeczników Pałacu Buckingham. Wygląda na to, że Harry i Meghan rzeczywiście oddali nieco więcej niż mieli w planach. W końcu gdyby było inaczej, w ich pierwszym oświadczeniu nie byłoby mowy chociażby o dalszym reprezentowaniu królowej. 

A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

W temacie:
Harry i Meghan ograniczają swoją rolę w Brytyjskiej Rodzinie Królewskiej (klik)
Królowa wyraziła wstępną zgodę na plany Harry'ego i Meghan (klik)

7 komentarzy:

  1. Myślę, że to sprawiedliwe - nie mogą używać tytułów królewskich do pracy komercyjnej, do budowania własnej marki. Harry i Meghan myśleli, że zachowają przywileje monarchii, a odsuną od siebie obowiązki i trudności, stawiając Królową i rodzinę przed ścianą nieuzgodnionym wcześniej oświadczeniem. Jednak się przeliczyli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również myślę, że dobrze się stało. Mogą iść własną drogą z zamkniętymi sprawami, od których pewnie powinni zacząć kroczenie tą nową ścieżką.

      Usuń
    2. Anonimowy1/19/2020

      Po raz kolejny się z Tobą zgadzam :-) W pełni popieram rodzinę królewską za to, że nie pozwalają sobie dmuchać w kaszę. Skoro Harry i Meghan zrezygnowali z pełnienia obowiązków, to odebrano im też stosownie do sytuacji przywileje.

      Usuń
  2. Anonimowy1/18/2020

    To uczciwe zarówno wobec pozostałych "na etacie", jak i wobec obywateli UK.Jednak to nie koniec kontrowersji- kwestia ochrony i jej kosztów jest niewyjaśniona, więc pewnie dojdzie jeszcze do niejednego spięcia na linii monarchia - poddani. Swoją drogą, Harry był dla mnie księciem z bajki XXI wieku - młody,dynamiczny,świetnie rozumiejący współczesny świat,oddany armii i monarchii. A teraz ? Nie wyobrażam sobie go poza tym wszystkim. Pewien etap dla brytyjskiej monarchii właśnie się zamknął - czas pokaże kto straci na tym najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, że Harry jest mocno utożsamiany nie tylko z krajem, ale i z wojskiem, byłabym mniej surowa akurat w kwestii ochrony. Oboje z Meghan muszą być chronieni, to fakt. Są zbyt kuszącym celem dla wielu przeciwników nie tylko ich samych, ale i Wielkiej Brytanii jako państwa. W tej jednej sprawie na miejscu BRK nie szłabym z nimi na noże.
      Natomiast faktem jest, że zamknął się pewien etap dla brytyjskiej monarchii.

      Usuń
  3. Anonimowy1/18/2020

    Państwo Sussex nie reprezentują już ani królowej, ani brytyjskich obywateli, więc kwestia ponoszenia przez państwo kosztów ochrony będzie mocno dyskusyjna. Oczywiście powinni być chronieni - to nie ulega wątpliwości - pytanie kto za to będzie płacił i do kiedy. Ciekawa jest też przyszła pozycja Harrego - po tym jak jego ojciec (kiedyś, w końcu, może) zostanie królem. Będzie synem króla bez tytułu królewskiego (HRH) ? Nawet jak na standardy XXI-wiecznych monarchii konstytucyjnych to będzie precedens. Na dzisiaj wygląda to tak, że raczej nie ma odwrotu i królowa(zapewne z bólem serca) zamknęła za nim drzwi.Oby to był dla niego krok w dobrą stronę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy1/19/2020

    Cóż, mam wrażenie, że oddali więcej niż chcieli. Pałac rozstrzygnął to bardzo sprawiedliwie i zamknął drzwi w tym temacie.
    Kwestię ochrony można zrozumieć, to jednak syn przyszłego króla i mogą nastąpić ataki. Może po jakimś czasie gdy będą bardziej niezależni to powinni sami płacić za ochronę...
    /H.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia