czwartek, 26 kwietnia 2018

Ślub stulecia, czyli o tym jak Karol i Diana wylądowali przed ołtarzem


Dzisiaj temat raczej ciężki dla brytyjskiej monarchii, bo skupimy się na chwilę na ślubie stulecia, czyli tej słynnej uroczystości zorganizowanej z niesamowitym rozmachem, która dzisiaj jest modelowym przykładem najlepszej jakości parodii. 

Mówi się wprost, że Karol właściwie nie chciał ślubu. Z nikim. Jednak jako następca tronu nie mógł sobie na podobne szaleństwo pozwolić, więc znalazł dziewczynę, która wydała mu się odpowiednia - młodą, dziewicę, zdrową, wysportowaną, dość ładną, całkiem sympatyczną, niespecjalnie inteligentną i na dodatek anglikankę, pochodzącą z arystokratycznej rodziny, a potem zrobił z niej swoją żonę, dla własnego świętego spokoju, dla spokoju swojej rodziny oraz całego narodu, który zaczął mu wypominać, że jest już mężczyzną po trzydziestce. 

No i zobaczyliśmy wszyscy (a raczej zobaczyli ci, którzy wówczas byli już na świecie, ja się do takich osób niestety nie zaliczam) lady Dianę Spencer w tej niesamowicie strojnej karecie, zmierzającej do katedry Św. Pawła, niczym księżniczkę z bajki Disney'a udającą się na bal do zamku swojego księcia. W tym samym czasie ulice Londynu w odkrytym powozie przemierzał również przyszły pan młody ze swoim bratem, Andrzejem. Machali do zgromadzonych tłumów i uśmiechali się szeroko. Publika szalała. Dosłownie. 

Embed from Getty Images 
Kiedy Diana wysiadła z powozu, świat ujrzał wreszcie tę olbrzymią (nie da się chyba opisać jej inaczej) suknię z kilkumetrowym trenem projektu Davida Emmanuela. Przyszła księżna wmaszerowała w niej po licznych schodach katedry i, raczej wspierając ramieniem swojego ojca, niż będąc przez niego wspieraną, przy dźwięku fanfar ruszyła ku swojemu przeznaczeniu. Matka Diany, patrząc na to ubrana w kobaltowe wdzianko, miała, co ciekawe, dość nietęgą minę. Lekko uśmiechali się za to Królowa Matka oraz książę Filip, natomiast sama monarchini miała minę zupełnie obojętną, czyli nie mniej i nie więcej, tylko taką jak zawsze.

Po tradycyjnym rozpoczęciu nabożeństwa książę Karol został zapytany czy ślubuje m.in. kochać Dianę, na co odpowiedział, że tak. Podobnej odpowiedzi na podobne pytanie udzieliła również Diana. Arcybiskup zadał wobec tego uświęcone tradycją pytanie o to kto oddaje tę kobietę temu oto mężczyźnie, na co obudził się hrabia Spencer i podał rękę córki arcybiskupowi, aby on z kolei przekazał ją Karolowi. Potem Karol Philip Arthur George oraz Diana Frances złożyli swoje już wtedy niewiele warte przysięgi i ogłoszono ich mężem i żoną. Ach, po drodze jeszcze książę Walii włożył na palec swojej księżnej obrączkę. 

Embed from Getty Images

Następnie można było wysłuchać śpiewu chóru, a potem przedstawiciel Izby Gmin odczytał słynny list Św. Pawła do Koryntian (ten o miedzi brzęczącej i cymbale brzmiącym), a jeszcze później kapłan przemawiający do Karola i Diany oraz do wszystkich zgromadzonych w katedrze Św. Pawła gości powiedział, że bajki kończą się zwykle zdaniem "i żyli długo i szczęśliwie", co z dzisiejszego punktu widzenia wydaje się jakąś ponurą przepowiednią. 

Potem trzeba było jeszcze przetrwać kilka formalności, w czasie których Diana bodaj pierwszy raz oficjalnie nazwana została księżną Walii. Znaleziono też chwilę na hymn, którzy ochoczo śpiewali wszyscy poza królową. Swoją drogą, to musi być dziwne uczucie, kiedy cały kraj przy każdej możliwej okazji śpiewa pieśń z wezwaniem Boga do chronienia cię, podczas gdy ty sama stoisz i słuchasz tego z iście pokerowym wyrazem twarzy. Chociaż, przez tyle lat można się chyba przyzwyczaić do wszystkiego. 

Embed from Getty Images

W następnej kolejności najważniejsi członkowie rodziny królewskiej w parach - królowa z małżonkiem, jej matka z księciem Andrzejem i książę Edward z księżniczką Anną udali się razem z młodymi małżonkami poza zasięg kamer. Za nimi podążała rodzina panny młodej - jej rozwiedzeni w atmosferze skandalu rodzice szli pod rękę, a za nimi kroczyła babka Diany, rezolutna lady Fermoy, dama dworu Królowej Matki. W ławce, niczym zwykły śmiertelnik, musiał zostać ówczesny mąż księżniczki Anny, Mark Phillips oraz, o zgrozo, księżniczka Małgorzata. Razem z resztą podobnych sobie ludzi mieli okazję posłuchać imponujących śpiewów. 

Tymczasem przyszły król i, chciałoby się rzec, przyszła królowa, ale nie - ta owszem, była obecna na ślubie, ale nie w roli panny młodej, a jedynie jednego z gości, więc nie z nią, ale ze swoją świeżo poślubioną żoną oraz resztą rodziny, pojawił się ponownie. Diana złożyła przed królową ukłon (żadna z nich nie mogła mieć wówczas pojęcia, że raptem 16 lat później Elżbieta II zostanie praktycznie zmuszona, żeby się jej odkłonić) i można było opuścić katedrę. 

Po sesji zdjęciowej wykonanej na pamiątkę w Pałacu Buckingham, młoda para pokazała się na słynnym balkonie, zobaczyliśmy krótki pocałunek i to niestety był koniec, a raczej początek końca tego głośnego małżeństwa. 

Więcej na temat samych bohaterów tego wydarzenia przeczytacie w innych tekstach - o Karolu pisałam tutaj (klik), a o Dianie tutaj (klik).


poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Royal Baby numer 3 w drodze, czyli Kate trafiła do szpitala [LIVE]

20:05 Czas kończyć - to już ostatni wpis w tym poście. Przypomnę tylko, że mały książę  - trzecie dziecko Williama i Kate - jest na świecie. Chłopiec urodził się o 12.01 polskiego czasu i ważył 3,8 kilograma. Około 17.00 odwiedziło go rodzeństwo, a przed 19.00 wraz z rodzicami opuścił szpital, żeby swoją pierwszą noc spędzić w Pałacu Kensington. 

Do zobaczenia wkrótce!

19:13 Witamy w rodzinie - pisze Buckingham Palace w imieniu BRK. 


19:10 To zdjęcie robi prawie tak wielką furorę jak te zrobione kilkanaście minut temu. Dostrzegacie podobieństwo?


19:05 Kate, William i Baby Cambridge numer 3:


18:54 Kate, jak to Kate, wygląda nienagannie.

18:53 Są!

18:31 Ponoć jeszcze przed 19.00 polskiego czasu zobaczymy nowego księcia i jego mamę.  

18:18 George i Charlotte mają opuścić szpital bocznymi drzwiami, natomiast mały książę i jego rodzice wyjdą głównym wyjściem jeszcze dzisiaj - takie informacje podają media. 

18:03 Jeszcze jedno świetne zdjęcie:


18:00 Gdybyście nudzili się czekaniem, to kilka dni temu pisałam o tym jak wyglądało oczekiwanie na narodziny księcia George'a (klik), a dzisiaj pojawiło się też podsumowanie ubiegłego tygodnia (klik). Możecie podejrzeć w wolnej chwili. 

17:55 ♥


17:45 Księżniczka Charlotte jest totalnie urocza. To jej machanie do publiczności mnie rozbroiło. 

17:44 Książę George i księżniczka Charlotte przybyli z tatą do szpitala, aby zobaczyć swojego młodszego brata. 

17:29 Szczęśliwy książę William:


17:15 Książę zapowiedział, że za chwilę wróci do St Mary's. 

17:13 William opuścił szpital. 

17:08 Cały czas czekamy. Czeka też samochód przed szpitalem St Mary's.


16:41 Media donoszą, że książę William ma wkrótce opuścić szpital, aby pojechać po George'a i Charlotte. Niedługo przekonamy się czy to prawda. 

16:07 Union Jack będzie powiewał nad Pałacem Buckingham dla uczczenia narodzin trzeciego dziecka Williama i Kate. 

15:57 A to już obrazek sprzed Buckingham Palace:


15:49 Oto on:


15:32 Pod Buckingham Palace właśnie pojawił się ten słynny komunikat ustawiony na jeszcze słynniejszych sztalugach.

15:27 Pod Lindo Wing widać coraz więcej policji. 

15:25 Relację SkyNews na YouTube ogląda już ponad 13 000 osób, ponieważ gdyby ktoś jeszcze nie wiedział to...


14:53 Tak jak już wcześniej wspominałam, mały książę jest pierwszym w historii  Wielkiej Brytanii mężczyzną, który w kolejce do tronu (tej podstawowej) nie wyprzedzi swojej siostry. Pierwszeństwa ustąpić musi mu jednak książę Harry. Yhm. 


14:35 TVN24 BiS cały czas relacjonuje to co dzieje się w Londynie. 

14:34 Mówi się, że książę i księżna jeszcze dzisiaj opuszczą szpital. Wcześniej mają zostać odwiedzeni przez George'a i Charlotte. 

14:32 Zaczynają spływać gratulacje. Jedne z pierwszych przesłała premier Wielkiej Brytanii, Theresa May. 

14:30 Dziecko Williama i Kate jest dość ciężkie, waży prawie 4 kilogramy.

14:27 Internet już szaleje :-)


14:22 I jeszcze screen tego słynnego oświadczenia:


14:21 Tak to wyglądało:


14.18 Słynny krzykacz właśnie ogłasza narodziny małego księcia na schodach przed Lindo Wing. 

14:11 Dziecko urodziło się o 12.01 naszego czasu, obie rodziny - królewska i Middletonów - zostały poinformowane, a maluch i jego mama czują się dobrze. 

14:06 A więc jednak - przypuszczenia mediów okazały się słuszne. 

14:05 CHŁOPIEC!

13:50 To zapewne ostatnie chwile, w których to zdjęcie mogłoby być wysyłane w formie pocztówki z pozdrowieniami od lokatorów Pałacu Kensington:


13:42 Przełom kwietnia i maja to jedna wielka impreza w BRK. 21 kwietnia urodziny świętuje królowa, 23 kwietnia obchodzony jest Dzień Św. Jerzego, 29 kwietnia przypada rocznica ślubu księcia i księżnej Cambridge, a 2 maja urodziny ich córki, Charlotte. Teraz dorzucą do tego jeszcze jedną rocznicę. 

13:36 Ponoć tłumy przed Lindo Wing gęstnieją. Widać to też na przykładzie relacji SkyNews na YouTube. Godzinę temu oglądało ją nieco ponad 2000 osób. Teraz liczba ta przekroczyła 5000. 

13:27 Kolejne londyńskie wejście na TVN 24 BiS.

13:06 Daily Mail podaje, że stylistka księżnej Kate nie tylko przybyła już do szpitala St Mary's, ale że zdążyła go też opuścić.  

12:41 Nawet Pałac Kensington postanowił taktownie zauważyć zainteresowanie mediów trzecim Royal Baby i przed chwilą opublikował takie oto zdjęcie obrazujące to, co aktualnie dzieje się pod Lindo Wing:


12:35 W tym momencie TVN24 BiS nadaje relację z Londynu. 

12:21 Tak aktualnie wygląda wejście do Lindo Wing. Ta Pani ma naprawdę świetne zajęcie...


11:48 Dla spragnionych więcej - stacja SkyNews na żywo rejestruje to co dzieje się pod Lindo Wing. Relację tę znajdziecie na YouTube (klik). 

11:42 Nadal czekamy. Dla tych, którzy nieco się już pogubili w całej tej kolejce do tronu, Internet przygotował taką oto wizualizację:


11:09 A tutaj obrazek, który jest nam już dobrze znany z poprzednich porodów:


11:04 Fani królewskiej rodziny są momentami dość przerażający, nie uważacie? :-) Oto obrazek spod St Mary's:



10:59 Tu TVN24:



10:54 Obudziły się i nasze media, które zaczęły informować o tym, że Kate znalazła się w szpitalu. 

10:49 Media już zauważyły, że narodziny trzeciego dziecka Cambridge'ów są wyjątkowo na rękę rządowi brytyjskiemu z premier Theresą May na czele, którzy ostatnio mają dość ciężki czas. Zarzuca się im m.in. bycie pionkiem w rękach prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Zamieszanie wokół rodziny królewskiej da na chwilę odetchnąć ludziom na Downing Street. 

10:38 Jako że w Anglii obchodzone jest dzisiaj święto narodowe - Dzień Świętego Jerzego, zaczynają pojawiać się rozbawione głosy, że William i Kate nazywając swojego pierworodnego George'm, trochę się pośpieszyli :-)

10:34 Bukmacherzy na dobre rozkręcili się z imionami oraz płcią. Na razie wygrywa chyba chłopiec o imieniu Arthur. Pożyjemy, zobaczymy. 

10:26 Trzeci potomek Williama i Kate będzie piątą osobą w kolejce do brytyjskiego tronu, za swoim dziadkiem, ojcem oraz starszym rodzeństwem. Przesunie natomiast na szóstą pozycję swojego wuja, księcia Harry'ego. Jeśli na świat przyjdzie chłopiec, on i Charlotte będą uczestnikami historycznej chwili - oto brat narodzony z prawego łoża będzie zmuszony ustąpić miejsca w kolejce do tronu swojej siostrze.

10:17 Pojawienia się Royal Baby numer 3 na świecie oczekuje się lada chwila, jako że księżna została przyjęta do szpitala "wcześniej tego dnia" i że księżniczka Charlotte urodziła się bardzo szybko po ukazaniu się podobnej informacji.

10:02 Media już informują, że jeśli dziecko urodzi się dzisiaj, będzie dzieliło urodziny m.in. z Williamem Szekspirem. Hm, jak powiedziałby mistrz, reszta jest milczeniem

9:52 Z oświadczenia dowiadujemy się, że William towarzyszy swojej żonie w tej ważnej chwili. Szczerze mówiąc, oni chyba po prostu kopiują te wpisy podczas każdego kolejnego porodu Kate ;-)




9:48 Wszystko wydaje się iść zgodnie z planem, ponieważ już wcześniej różne źródła informowały, że data porodu wyznaczona jest na 23 kwietnia. 

9:45 Księżna Kate trafiła do szpitala we wczesnej fazie porodu - poinformował Pałac Kensington. Znaczy - zaczynamy. 


Źródła zdjęć: twitter.com/elliotwagland, twitter.com/AP_GMS, twitter.com/COnassis, twitter.com/KensingtonRoyal, hellomagazine.com, twitter.com/SeWTFstiaan, twitter.com/jamillatweets, twitter.com/TheRoyalFamily, twitter.com/SPerryPeoplemag, twitter.com/ChrisJack_Getty, twitter.com/MirrorJohnny

5 minut temu

czwartek, 19 kwietnia 2018

W oczekiwaniu na Royal Baby, czyli jak to było z księciem George'm

Oczekiwanie na trzecie Royal Baby powoli zbliża się do końca i media zaczynają już zacierać ręce, ale atmosfery towarzyszącej narodzinom trzeciego dziecka Williama i Kate mimo wszystko nie da się porównać do tego co działo się w lipcu 2013 roku, kiedy to na świat miał przyjść następca tronu. Wtedy nie tylko Wielka Brytania, ale i właściwie cały świat oszalał na punkcie zbliżającego się rozwiązania. Dzisiaj możemy wspólnie przypomnieć sobie co się wtedy działo.

W oczekiwaniu na Royal Baby numer 1
Zaczęło się od informacji jak z pierwszych minut dobrego, gangsterskiego filmu - w poniedziałek, 22 lipca, o godzinie 5.30 rano pod szpital St Mary's w dzielnicy Paddington podjechały dwa samochody, range rover i audi. Dziennikarze koczujący tam na nocnej zmianie natychmiast wyrwali się z objęć Morfeusza i wszczęli alarm. Świat dowiedział się, że ten zwyczajny dzień będzie dniem szczególnie intensywnego oczekiwania. 

Jeszcze zanim w szpitalu pojawili się członkowie rodziny królewskiej wstęp do niego był ograniczony i wymagał specjalnej przepustki. Co działo się kiedy William i Kate już się tam pojawili, możemy sobie tylko wyobrażać. 

Około 9.00 rano Pałac Kensington wydał oficjalne oświadczenie, w którym potwierdził, że księżna Kate nad ranem została przyjęta do szpitala i że w tym ważnym momencie towarzyszy jej mąż, książę William. Od tego momentu już na poważnie zaczęły się zakłady bukmacherskie na imię książęcego potomka, a także emocjonujące jak mecz o pietruszkę wejścia reporterów na żywo do programów nadawanych w telewizjach na całym świecie. 

Zakłady bukmacherskie przeżywały oblężenie
Znudzone oczekiwaniem na jakiekolwiek nowe informacje media zaczęły snuć opowieści o tym jak to książę William dzwoniąc z zaszyfrowanego telefonu poinformuje swoją babkę, Elżbietę II, o narodzinach trzeciej osoby w kolejce do brytyjskiego tronu. Przypominano także o innych zwyczajach związanych z królewskimi narodzinami. Powrócono nawet do scen z czasów oczekiwania na pojawienie się na świecie Williama, a także historię znajomości przyszłego króla z Kate Middleton. 

Podliczono przy okazji, że dochód Wielkiej Brytanii z tytułu pojawienia się na świecie małego księcia lub księżniczki liczy się w grubych milionach funtów, jako że Brytyjczycy nie skąpią pieniędzy na zakup pamiątek z tego wydarzenia czy alkoholu do jego uczczenia. Uczepiono się nawet takich szczegółów, jak znak zodiaku przyszłego króla lub królowej. Podkreślano bowiem, że jeśli dziecko urodzi się przed godziną 19.50 czasu lokalnego, będzie rakiem, a jeśli później, to będzie lwem. 

Tymczasem pod słynnym skrzydłem Lindo na dobre zaczęły się gromadzić tłumy już nie tylko dziennikarzy, ale i zwykłych ludzi oraz turystów przebywających w tym czasie w Londynie. Pojawił się też Scotland Yard, aby nadzorować całe to wydarzenie.

Dziennikarzom nie umknęło nawet to, że na Wikipedii pojawiła się strona poświęcona oczekiwanemu dziecku, którą zatytułowano nie inaczej tylko "Dziecko księcia i księżnej Cambridge". W artykule napisano, że jest ono najbardziej znanym dzieckiem na świecie. Cóż, patrząc na to co się wtedy działo, naprawdę trudno było napisać cokolwiek innego. Podano też, że osoby urodzone tego samego dnia co następca brytyjskiego tronu, będą mogły zwiedzić za darmo najwyższy budynek w Wielkiej Brytanii, The Shard. 

O 19.30 zauważono, że przy Pałacu Buckingham wylądował helikopter, co znowu nieco podgrzało atmosferę. Półtorej godziny później podano informację, że o narodzinach Royal Baby dowiemy się z komunikatu prasowego, a dopiero po nim posłaniec zaniesie tradycyjną wiadomość do Pałacu Buckingham. Około 21.30 świat dostał wreszcie to, czego oczekiwał. W oficjalnym komunikacie podano, że o 17:24 na świat przyszedł chłopiec, który w momencie narodzin ważył 3,8 kg, a także że on i jego mama czują się dobrze. Wkrótce potem Pałac Buckingham dodał, że cała rodzina królewska jest bardzo szczęśliwa z powodu narodzin nowego członka familii. 

Uliczny krzykacz oznajmia narodziny dziecka
Owym posłańcem, który miał zanieść oficjalną wiadomość o narodzinach do królewskiego pałacu, okazał się Ed Perkins, rzecznik prasowy księcia Williama. Krótko przed 22.00 na sztalugach przed Pałacem Buckingham oznajmiono oficjalnie światu, że książę i księżna Cambridge zostali rodzicami chłopca. Pod tą informacją podpisał się lekarz, który odebrał poród. Był to Marcus Setchell. Księżna urodziła naturalnie. 

Wodospad Niagara podświetlony na niebiesko na cześć małego księcia
W oficjalnym oświadczeniu książę Karol wyznał, że bardzo się cieszy z powodu narodzin swojego pierwszego wnuka. Premier David Cameron dodał, że cały kraj będzie świętował. Dowiedzieliśmy się też, że młoda rodzina spędzi w szpitalu noc z 22 na 23 lipca. Zaczęło się wielkie świętowanie - był podświetlony na niebiesko wodospad Niagara, koledzy Williama z pracy ustawili się tak, aby z powietrza ich głowy tworzyły napis "It's a boy", no i rozwiązał się worek z gratulacjami, które płynęły zewsząd. Ponadto poinformowano, że wszystkie dzieci, które przyszły na świat tego samego dnia co mały książę, a było ich dokładnie 2013, dostaną na pamiątkę srebrnego pensa. 

We wtorek, jak nakazuje tradycja, narodziny księcia zostały ogłoszone w The London Gazette. Około 13.00 pojawiło się oświadczenie Williama i Kate z podziękowaniami dla personelu szpitala St Mary's, co zwiastowało rychłe opuszczenie przez nich tej placówki. O 15.00 w Opactwie Westminsterskim zaczęły bić dzwony i biły tak przez trzy godziny. Wystrzelono też 41 salw w Green Park. Około 16.00 pod szpitalem pojawili się szczęśliwi dziadkowie, państwo Middleton, a dwie godziny po nich książę Karol z żoną, księżną Camillą. Tym samym wydarzyło się coś, czego w Wielkiej Brytanii nie widziano od 1901 roku, a mianowicie w jednym miejscu można było spotkać aż trzech następców tronu. Wychodząc z St Mary's najstarszy z nich zapowiedział szybkie pojawienie się Williama, Kate i ich syna na schodach Lindo Wing. Jego słowa zdawał się potwierdzać fakt, że w szpitalu pojawiła się fryzjerka Kate.

William, Kate i ich syn
Około godziny 20.00 książę i księżna Cambridge zaprezentowali światu swojego syna, po czym odjechali do Pałacu Kensington. W środę 24 lipca podano, że mały książę będzie nosił imiona George Alexander Louis i świat mógł wreszcie powrócić do swoich codziennych zajęć. 

Pamiętacie? :)


Źródła zdjęć: thedrum.com, mirror.co.uk.

wtorek, 17 kwietnia 2018

Co za nami #11, czyli wielkie odliczanie czas zacząć

Kolejny tydzień za nami. Nie wydarzyło się w nim nic szczególnego, ale czuć już atmosferę oczekiwania - i na Royal Baby numer 3, i na ślub... a nawet na szczyt przywódców krajów Wspólnoty, który odbywa się w tym tygodniu. Ale zanim o przyjemnościach, skupmy się na wydarzeniach z zeszłego tygodnia. 

9 kwietnia
Książę Harry i jego urocza oblubienica oficjalnie poprosili, aby zamiast dawania im prezentów ślubnych wesprzeć wskazane przez nich organizacje charytatywne. Padło na Chiva, zajmującą się dziećmi żyjącymi z wirusem HIV oraz ich rodzinami, Crisis, opiekującą się bezdomnymi i pomagającą im odbudować swoje życie, Myna Mahila Foundation, wspierającą kobiety mieszkające w bombajskich slumsach, Scotty's L Soldiers, pracującą z dziećmi, które straciły rodziców służących w Brytyjskich Siłach Zbrojnych, Street Games, zajmującą się zachęcaniem dzieci i młodzieży do aktywności fizycznej i zmienianie dzięki niej swojego życia na lepsze, Surfers Against Sewage, dbającą o ochronę plaż, oceanów i dzikiej przyrody oraz Wilderness Foundation, promującą obcowanie z naturą jako impulsu do zmian w życiu młodych ludzi. 

Ale zanim na dobre oddamy się przedślubnemu szaleństwu, skupmy się na tym co wcześniej. A wcześniej na świecie pojawi się trzecie Royal Baby. Przed szpitalem St Mary's pojawiła się informacja o obostrzeniach przy parkowaniu obowiązujących od 9 do 30 kwietnia. Znaczy, że to już ostatnia prosta ciąży księżnej Kate. Oficjalna przyczyna obostrzeń? Event. 


Informacja przy szpitalu St Mary's
Książę Karol i księżna Camilla obchodzili 13 rocznicę ślubu. 

10 kwietnia
Książę Harry spotkał się z uczestnikami wyprawy Walk of America. W ramach tej inicjatywy weterani mają pokonać 1000 mil z Los Angeles do Nowego Jorku w ciągu 14 tygodni nadchodzącego lata. W akcji wezmą udział zarówno amerykańscy jak i brytyjscy weterani. Książę podkreślił psychologiczny aspekt tej wyprawy. 


Książę Harry na spotkaniu dotyczącym Walk of America
Dowiedzieliśmy się, że na ślubie Harry'ego i Meghan, w przeciwieństwie do tego co działo się na ślubie Kate i Williama, zabraknie politycznych oficjeli, włącznie z premier Wielkiej Brytanii, Theresą May. Trudno się temu dziwić, bo Harry nigdy nie będzie królem. Można chyba wreszcie powiedzieć to wprost i dać sobie spokój z pytaniami o to dlaczego i co to oznacza. Decyzja ta była zresztą konsultowana z rządem. 

Księżniczka Anna z mężem oraz córką wzięli udział w nabożeństwie żałobnym legendarnego komentatora jeździectwa, Mike'a Tuckera, który zmarł 28 marca. Jak wiadomo obie, zarówno księżniczka królewska, jak i Zara Tindall, swego czasu odnosiły spore sukcesy w jeździectwie, a sama dyscyplina jest im szczególnie bliska. 

Książę William wybrał się na mecz Aston Villi z drużyną Cardiff. The Villans wygrali 1:0, więc książę pewnie wrócił do domu w dobrym nastroju. 

11 kwietnia
Książę Yorku spotkał się z premierem Portugalii w Pałacu Buckingham, aby porozmawiać z nim o projekcie Pitch@Palace.

Książę Andrzej z premierem Portugalii
Jego córka, księżniczka Eugenia, wzięła tego dnia udział w Lord Mayor's Big Curry Lunch w Guildhall. To doroczna impreza dobroczynna. Chodzi w niej przede wszystkim o zbiórkę funduszy na brytyjską armię. 

Księżniczka Eugenia na imprezie dobroczynnej


Księżniczka Anna udała się do Wickham Bishops, żeby otworzyć tam nowe, niedrogie osiedle mieszkaniowe. 

12 kwietnia
Ogłoszono, że książę Harry został prezesem nowo utworzonej organizacji charytatywnej The Queen's Commonwealth Trust, której patronem będzie sama królowa. 

A właśnie - ona, monarchini! Tego dnia odwiedziła King George VI Day Centre w Windsorze, żeby uczcić 60 lat istnienia tego ośrodka dla ludzi w podeszłym wieku. Spotkała się z rezydentami centrum oraz z pracującymi tam wolontariuszami. 


Królowa w King George VI Day Centre 
Książę Yorku został patronem brytyjskiego oddziału organizacji Malaria No More, przeciwdziałającej rozprzestrzenianiu się malarii. 

Księżniczka Anna odwiedziła swojego ojca, księcia Filipa, w szpitalu w którym nadal przebywa po operacji biodra. 


Księżniczka Anna wychodzi ze szpitala, gdzie odwiedzała ojca
13 kwietnia
Podano do wiadomości, że książę Harry i Meghan Markle wybrali oficjalnego fotografa na swój ślub i że został nim człowiek o dziwnie znajomo brzmiącym nazwisku, Alexi Lubomirski, który zresztą jest autorem słynnej sesji zaręczynowej przyszłej Młodej Pary. Potwierdzono też przy okazji, że Windsor powoli zbroi się na ślub - będą rozstawione ekrany, przewidziano dodatkowe pociągi i mnóstwo innych ułatwień dla fanów rodziny królewskiej przebywających w tym czasie w mieście.

Samą Meghan widziano natomiast na lotnisku O'Hare w Chicago. 

Wracając do Wielkiej Brytanii, książę Filip opuścił szpital, a księżniczka Anna odwiedziła Weston-super-Mare, aby otworzyć tam South West Skillls Campus na Westoncollege. Uczelnia ma za sobą spore zmiany i teraz ma mieć bardziej techniczny charakter. 


Księżniczka Anna na uczelni
Sarah Ferguson była widziana na coctail party w Rzymie. 

Odbyło się kolejne spotkanie przedsiębiorców w ramach Pitch@Palace. Wziął w nim udział książę Yorku. 


Książę Andrzej na evencie Pitch@Palace
15 kwietnia
Fasada Pałacu Buckingham zamieniła się w coś na kształt lasu deszczowego. Jest to akcja w ramach projektu Queen's Canopy, mającego na celu ochronę lasów w państwach wspólnoty.

Pałac Buckingham w kolorach
I to już wszystko co mam dla was dzisiaj. W następnym tygodniu na pewno będzie mowa o oczekiwaniach na narodziny trzeciego dziecka Williama i Kate, kolejnych informacjach o ślubie Harry'ego, relacja z urodzin królowej oraz ze szczytu Commonwealthu. Stay tunned. 

Poprzedni tydzień możecie prześledzić tutaj (klik), a rozdanie z książką o królowej nadal trwa tutaj (klik).

Źródła zdjęć: twitter.com/TheRoyalFamily, twitter.com/KensingtonRoyal, twitter.com/TheDukeOfYork. 

czwartek, 12 kwietnia 2018

Od wroga publicznego numer jeden do żony przyszłego króla, czyli o losach księżnej Camilli

Camilla Shand przyszła na świat 17 lipca 1947 roku w Londynie w rodzinie z arystokratycznymi korzeniami. Uczyła się w Anglii, Szwajcarii i Francji. Już jako dziecko posiadła umiejętność jazdy konnej i bardzo to zajęcie polubiła. Interesowała się ponoć również malarstwem, ogrodnictwem oraz... łowieniem ryb. Tak, łowieniem ryb. 

Camilla jako młoda dziewczyna
Pod koniec lat 60. w jej życiu pojawił się Andrew Parker-Bowles, z którym zapoznał ją jego młodszy brat, Simon. Ich związek od początku był dość skomplikowany i na jakiś czas przestał nawet istnieć. Andrew spotykał się wówczas z księżniczką Anną. Cóż za niesamowity zbieg okoliczności, prawda? Albo towarzystwo wzajemnej adoracji, jak kto woli. Nieco później poznała również księcia Walii, z którym, jak wiemy, bardzo przypadli sobie do gustu. Wyjść jednak postanowiła za brygadiera, nie za przyszłego króla. Gdyby już wtedy wiedziano jakim skandalem to się zakończy... ach, pozostaje jedynie westchnąć. 


Camilla i jej pierwszy mąż, Andrew Parker-Bowles
W latach 70. urodziła dwoje dzieci - najpierw Thomasa, później Laurę. A potem, jeśli wierzyć wszystkim znakom na niebie i ziemi, ponownie zaczęła spotykać się z Karolem, bo własny mąż najwyraźniej zdążył ją znudzić. Chodzą nawet pogłoski, że to ona wybrała księciu Dianę na żonę, uznając ją za miłą, uległą i przede wszystkim niezbyt mądrą. Idealną, żeby im za bardzo nie przeszkadzać w romansowaniu. Czy tak było w rzeczywistości? Trudno powiedzieć. Diana została z pewnością podle oszukana przez swojego męża, ale i jej daleko było do ideału, który z niej wtedy zrobiono. 


Diana i Camilla na jednym zdjęciu
Małżeństwo księcia Walii i związek Camillii rozpadały się niemal równolegle, aż w końcu prawie jednocześnie się zakończyły. Po wielu skandalach i aferach oba wylądowały na wokandzie. Parker-Bowlesowie rozwiedli się w 1995 roku, a para książęca w 1996. Otworzyły się wówczas dla Camillii nowe możliwości, które dość szybko zostały ukrócone przez śmierć Diany i masową histerię jaka po niej nastała. Kochanka Karola musiała na jakiś czas usunąć się w cień, bo księciu groził wtedy nie tylko publiczny ostracyzm, ale i utrata praw do tronu z powodu niesamowitej niechęci narodu do jego osoby. 


Camilla i Karol w dniu swojego ślubu
Kiedy sytuacja nieco się uspokoiła, Camillę i Karola znowu zaczęto widywać razem. W 2000 roku na urodzinach byłego króla greckiego, Konstantyna, sama królowa Elżbieta musiała przyjąć do wiadomości uczucia syna i celowo, zdaje się, dała się przyłapać na rozmowie z kłopotliwą wnuczką trzeciego barona Ashcombe. Po prawdzie niewielki miała wybór, sprawa była bowiem jasna - albo zaakceptuje ten związek, albo będzie musiała pogodzić się z faktem, że jej następca ma oficjalną kochankę, co nawet po aferze z Dianą, tamponami i rozwodem było nie do pomyślenia. 


Camilla podczas rozmowy z królową
Ślub odbył się w 2005 roku. Była to cywilna ceremonia, w której królowa jako głowa kościoła anglikańskiego nie mogła wziąć udziału, ale na znak swojej aprobaty dla tego związku w tym samym czasie uczestniczyła w nabożeństwie w intencji pary. Aby dodatkowo nie denerwować społeczeństwa podano, że Camilla nie będzie używała należnego jej tytułu księżnej Walii, a po wstąpieniu na tron Karola nie będzie tytułowana królową, a jedynie księżną małżonką. Co prawda akurat ten temat niedawno znowu rozgrzał media do czerwoności, ponieważ przy okazji zmiany wyglądu oficjalnej strony internetowej księcia usunięto informację o księżnej małżonce, co mogłoby oznaczać, że dwór wycofał się z tej decyzji lub że służyła ona jedynie uspokojeniu nastrojów. 

W każdym razie od czasu ślubu w życiu Camilli i Karola panuje względny spokój. Wypełniają swoje obowiązki i czekają na objęcie panowania w Wielkiej Brytanii. Pewnego dnia. 

Podobny wpis powstał już na temat księcia Karola (klik) oraz księżnej Diany (klik). Zapraszam do poczytania. 

Źródła zdjęć: express.co.uk, unofficialroyalty.com, pinterest.com, popsugar.com.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia